Czego Nie Uczą Na Epidemiologii ?

2018-09-29
Ponieważ pracuję nad pewną hipotezą, potrzebowałam dowiedzieć się co nieco o epidemiach: jak przebiegają w zależności od różnych parametrów, jakimi równaniami się je opisuje, co się dzieje, kiedy mamy izolowaną populację, co, kiedy mamy napływ nowych osobników, takie rzeczy. W swojej naiwności uznałam, że dowiem się tego z podręcznika do epidemiologii. Wybrałam taką książkę: Podstawy epidemiologii ogólnej, epidemiologia chorób zakaźnych. Podręcznik dla studentów nauk medycznych i pielęgniarskich studiów licencjackich. Pełno jej na Allegro, więc pewnie jest aktualnie używanym w Polsce podręcznikiem.
Spodziewałam się wykresów, diagramów, równań (różniczkowych również, czemu by nie?). Kartkuję książkę... SZOK I NIEDOWIERZANIE... W całym podręczniku nie ma ani jednego wykresu! Są tylko tabele z danymi statystycznymi. Autorzy mają na to świetne wytłumaczenie:
Rysunek 1
źródło: red. Leon Jabłoński i Irena Dorota Karwat, Podstawy epidemiologii ogólnej, epidemiologia chorób zakaźnych. Podręcznik dla studentów nauk medycznych i pielęgniarskich studiów licencjackich, Katedra i Zakład Epidemiologii Akademii Medycznej w Lublinie, Lublin 2002
Ha, ha! Dobre sobie! Chyba jestem jakaś ułomna, bo nie radzę sobie z wyobrażeniem wielu liczb naraz i zauważeniem związków między nimi. Zagadka dla Was: co to za zależność?
Nie od parady ludzie noszą imiona, a nie numery, a na co dzień posługujemy się nazwami kolorów, a nie ich wartościami rgb. Po prostu ludzki mózg tak nie działa. Reprezentacja graficzna to jedno z największych osiągnięć ludzkości, że tak sparafrazuję. Pewnie nawet ocaliła więcej żyć niż szczepionki.

Najzabawniejsze jest to, że zaledwie 40 stron dalej autorzy wprowadzają piramidy wieku i nie pokazali przykładu. Rozumiecie? W podręczniku do epidemiologii dla studentów, gdzie omawiana jest piramida wieku, nie ma rysunku piramidy wieku. Student, po zakończeniu takiego kursu, nie wie, jak ona wygląda! No chyba że na własną rękę sprawdzi sobie w internecie, ale nie po to składamy się na powszechną edukację, co nie?

Eh, ale co ja tam wiem? Najwyraźniej mam wygórowane oczekiwania, szukałam w złym miejscu, a studentom wcale nie jest potrzebna umiejętność czytania wykresów.

Jakiś czas później zaopatrzyłam się w inną książkę: Choroby zakaźne w Polsce i ich zwalczanie w latach 1919-62 i jak to tej pory jest to chyba najlepsza pozycja zakupiona pod kątem bloga. Na szybciocha przejrzałam sobie informacje o odrze, bo na razie tylko nią się zajmuję, i od razu potwierdziło się kilka moich przypuszczeń. Także na pewno pojawią się cytaty.
Pozycja liczy prawie 500 stron i znalazło się w niej miejsce dla 11-stronicowego rozdziału pod tytułem Elementy statystyki w analizie epidemiologicznej. Mamy tu dokładnie opisane współczynniki wraz z przykładami, wyjaśnione, jak oblicza się spadek bezwzględny i względny, podane typy wykresów służących do prezentacji danych, objaśnienie skali logarytmicznej.
Rysunek 2
źródło: red. Jan Kostrzewski, Choroby zakaźne w Polsce i ich zwalczanie w latach 1919-62, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1964
Nie tego szukałam, ale są to już solidne podstawy matematyczne, które każdy lekarz powinien znać. Skoro mogło się to znaleźć w książce z 1964 roku, to dlaczego nie ma tego we współczesnym podręczniku DLA STUDENTÓW? Przecież to nie są trudne zagadnienia, opierają się na wiedzy z liceum.

Żeby nie było, że jestem jakimś zgryźliwym zgredem: ludzie znający się na rzeczy również zauważają, że nauka epidemiologii leży.

A co do zagadnień, które miałam nadzieję znaleźć: w obecnym podręczniku zaznaczono, że zakres materiału zawartego w nim nie uwzględnia w pełni potrzeb studiów magisterskich. Szerzej ma być on opisany w II wydaniu podręcznika szeroko stosowanego w całym kraju do nauczania studentów studiów magisterskich oraz w specjalizacjach podyplomowych. Żywię więc nadzieję, że może tam znajdę to, czego szukam, i że w ogóle taka wiedza jest wykładana na studiach medycznych. Mam zatem prośbę do studentów: z jakich podręczników dowiadujecie się tych rzeczy? Polećcie mi coś :)

Na zakończenie rozwiązanie zagadki. Dane, które podałam, to najprostsza możliwa zależność liniowa (zaraz po funkcji stałej). Określa wzrost pewnej wartości o 0,369 co każde 8 lat. Rączka w górę, kto to zauważył? A to tylko 10 punktów.
Pamiętacie wykres liczby zachorowań na odrę, taka górka z zygzakiem? To sobie teraz wyobraźcie, że macie takie liczby z całego wieku i musicie je w myślach ogarnąć. Tego wymagają od Was profesorowie.

WNIOSKI
Wykres jest najlepszym przyjacielem człowieka.
comments powered by Disqus