Reżim Sanitarny W Szkołach

2020-09-04 [wersja do druku]
Powiadają, że MEN umyło ręce i cała odpowiedzialność została zrzucona na dyrektorów. I owszem, mają rację. Nie mówią jednak o tym, że decyzyjność dyrektorów ma dwie strony medalu. W skomplikowanym zwitku przepisów ukryli fakt, że szkoły mogą działać na zasadach sprzed epidemii. Całkowicie zgodnie z prawem. Decyzją dyrektora :)

Od kilku miesięcy śledzę zmiany w prawie związane z epidemią i niezmiennie zachwyca mnie podstępność i przebiegłość kogokolwiek, kto tym wszystkim steruje. Na pierwszy rzut oka wygląda to na działania na chybił trafił, niby nic się kupy nie trzyma, ale są tam poukrywane takie smaczki, które nie mogły samoistnie wyłonić się z chaosu. Jako przykłady mogę podać sposób wprowadzenia "epidemii nadzwyczajnej" albo potencjalne skutki zmian postulowanych przez Lewicę.

Przepisy dotyczące funkcjonowania szkół zostały w ostatnim czasie bardzo mocno pogmatwane. Musimy prześledzić dwie ścieżki - jedną zwykłą, drugą epidemiczną - które na końcu łączą się w spójną całość.

1. ścieżka zwykła

Dawno, dawno temu była sobie ustawa o systemie oświaty z 1991 roku. W 2001 roku wprowadzono do niej pewien przepis:

Ustawa z dnia 23 sierpnia 2001 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty, ustawy - Przepisy wprowadzające reformę ustroju szkolnego, ustawy - Karta Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw
Art. 1
W ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty [...] wprowadza się następujące zmiany:
56) po art. 95 dodaje się art. 95a w brzmieniu:
„Art. 95a. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw pracy, określi, w drodze rozporządzenia, ogólne przepisy bezpieczeństwa i higieny obowiązujące w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach, z uwzględnieniem w szczególności warunków pracy i nauki w czasie pobytu w szkole, w tym w warsztatach, laboratoriach i pracowniach szkolnych oraz w czasie zajęć z wychowania fizycznego, w czasie zawodów sportowych i wycieczek turystycznych oraz postępowanie w sprawach wypadków uczniów.”;

Na podstawie art. 95a wydane zostało rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Akt ten określał na przykład, że szkoła ma być ogrodzona, balustrady przy schodach mają uniemożliwiać ześlizgiwanie się po poręczach, przy maszynach w pracowniach mają być wywieszone instrukcje obsługi. Zawierał też instrukcję postępowania dotyczącą wypadków w szkołach wraz ze wzorem protokołu powypadkowego. Rozporządzenie zmieniano kilka razy.

W 2016 roku uchwalono nową ustawę – Prawo oświatowe – gdzie przeniesiono część przepisów z ustawy o systemie oświaty. Obecnie obowiązują oba akty. Art. 95a został uchylony w ustawie o systemie oświaty i umieszczony w Prawie oświatowym jako art. 125. Zaznaczono jednak, że rozporządzenie wydane na podstawie art. 95a zachowuje ważność, nawet jeśli będzie później zmieniane, dopóki nie zostanie wydany nowy akt na podstawie art. 125.

Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo oświatowe

Art. 15
W ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2016 r. poz. 1943, 1954, 1985 i 2169) wprowadza się następujące zmiany: 134) uchyla się art. 95a.

Art. 365
Dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie [...] art. 95a ustawy zmienianej w art. 15, zachowują moc do dnia wejścia w życie przepisów wykonawczych wydanych odpowiednio na podstawie [...] art. 125 ustawy – Prawo oświatowe, oraz mogą być zmieniane na podstawie tych przepisów.

Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe (tekst ogłoszony)
Art. 125
Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw pracy określi, w drodze rozporządzenia, ogólne przepisy bezpieczeństwa i higieny obowiązujące w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach, z uwzględnieniem w szczególności warunków pracy i nauki w czasie pobytu w szkole, w tym w warsztatach, laboratoriach i pracowniach szkolnych oraz w czasie zajęć z wychowania fizycznego, w czasie zawodów sportowych i wycieczek turystycznych, oraz postępowanie w sprawach wypadków uczniów.

Ostatnia zmiana rozporządzenia wydanego na podstawie art. 95a miała miejsce 12 sierpnia tego roku. To właśnie tutaj dodano uprawnienie dla dyrektora do zawieszania zajęć na czas oznaczony.

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 sierpnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach
§ 1 pkt 2
W rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz. U. z 2020 r. poz. 1166) w § 18 po ust. 2 dodaje się ust. 2a–2c w brzmieniu:
„2a. Dyrektor, za zgodą organu prowadzącego i po uzyskaniu pozytywnej opinii właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, może zawiesić zajęcia na czas oznaczony, jeżeli ze względu na aktualną sytuację epidemiologiczną może być zagrożone zdrowie uczniów.
[...]”

Zawieszenie zajęć zależy wyłącznie od inicjatywy dyrektora.

2. ścieżka epidemiczna

Na wypadek zarządzania dziecięcymi masami w czasie "epidemii nadzwyczajnej" wprowadzono do Prawa oświatowego dwa przepisy. W nich kryje się cały fun :D

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst ogłoszony)
Art. 28
W ustawie z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe (Dz. U. z 2019 r. poz. 1148, z późn. zm.5)) po art. 30a dodaje się art. 30b i art. 30c w brzmieniu:
„Art. 30b
W przypadkach uzasadnionych nadzwyczajnymi okolicznościami zagrażającymi życiu lub zdrowiu dzieci i młodzieży minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, w drodze rozporządzenia, może czasowo ograniczyć lub czasowo zawiesić funkcjonowanie jednostek systemu oświaty na obszarze kraju lub jego części, uwzględniając stopień zagrożenia na danym obszarze.
Art. 30c
W przypadku, o którym mowa w art. 30b, minister właściwy do spraw oświaty i wychowania, w drodze rozporządzenia, może wyłączyć stosowanie niektórych przepisów niniejszej ustawy, ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o finansowaniu zadań oświatowych w odniesieniu do wszystkich lub niektórych jednostek systemu oświaty, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 30b, w szczególności w zakresie przeprowadzania postępowania rekrutacyjnego, oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, przeprowadzania egzaminów, organizacji roku szkolnego i organizacji pracy tych jednostek, a także wprowadzić w tym zakresie odrębne unormowania, tak aby zapewnić prawidłową realizację celów i zadań tych jednostek.”.

Art. 30b mówi o możliwości ograniczenia lub zawieszenia zajęć przez ministra. Art. 30c umożliwia ministrowi gmeranie w istniejących przepisach i ustalanie nowych zasad. Art. 30c stosuje się wyłącznie pod warunkiem zastosowania art. 30b, to znaczy, że zmiany w funkcjonowaniu szkół mogą być ustanawiane tylko w przypadku ograniczenia lub zawieszenia zajęć. Do każdego z tych przepisów wydane zostało rozporządzenie.

Rozporządzenie wydane na podstawie art. 30b mówi, że minister automatycznie ogranicza funkcjonowanie tych szkół, gdzie dyrektorzy zawiesili zajęcia. Zawieszone zajęcia prowadzi się zdalnie zgodnie z rozporządzeniem wydanym na podstawie art. 30c.

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 sierpnia 2020 r. w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19

§ 1 ust. 1
W roku szkolnym 2020/2021 ogranicza się w całości lub w części funkcjonowanie publicznych i niepublicznych jednostek systemu oświaty, w których odpowiednio wszystkie lub poszczególne zajęcia zostały zawieszone na podstawie przepisów wydanych na podstawie odpowiednio art. 95a ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2020 r. poz. 1327), w brzmieniu obowiązującym przed dniem 1 września 2017 r., art. 32 ust. 11 oraz art. 47 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe, w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

§ 2 ust. 1
W jednostce systemu oświaty, której funkcjonowanie zostało w całości lub w części ograniczone zgodnie z § 1 ust. 1, zawieszone zajęcia są realizowane z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 30c ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe.

Czy więc szkoły pracują obecnie w sposób uregulowany na podstawie art. 30c? Otóż nie. Minister prewencyjnie ograniczył funkcjonowanie szkół, ale zajęcia nie są zawieszone. Dopóki więc dyrektor nie zawiesi zajęć w swojej szkole, dopóty ograniczenie ministra pozostaje czysto teoretyczne. Jeśli zajęcia nie są zawieszone, nie ma nauki zdalnej opartej na art. 30c.

Rozporządzenie wydane na podstawie art. 30c określa "inny sposób kształcenia". Równocześnie z upoważnieniem dyrektorów do zawieszania zajęć wprowadzono zapis dotyczący słynnych wytycznych.

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 sierpnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19
§ 13c
Dyrektor jednostki systemu oświaty uwzględnia w funkcjonowaniu jednostki przepisy odrębne dotyczące ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii oraz wytycznych ministra właściwego do spraw zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego oraz ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania.

Dyrektorzy mają prawny obowiązek wdrażania reżimu sanitarnego dopiero po zawieszeniu zajęć i wprowadzeniu nauczania zdalnego. Jest to całkowicie logiczne, ponieważ wytyczne opracowywane są na wypadek zagrożenia epidemiologicznego, a jeśli szkoła pracuje normalnie, to znaczy, że takiego zagrożenia nie ma. Rada Ministrów nie zamknęła szkół, Minister Edukacji Narodowej nie zamknął szkół i dopóki dyrektor nie zawiesi zajęć, szkoła pracuje w sposób tradycyjny znany sprzed epidemii.

Oczywiście na rządowych stronach po raz kolejny widzimy świadome wprowadzanie w błąd. Nic dziwnego, że dyrektorzy szkół są zagubieni.
Rysunek 1
źródło: www.gov.pl
A kto, u licha, wymyślił, że reżim sanitarny w szkole wprowadza się przy nauczaniu zdalnym? Mnie nie pytajcie :D

Minister Edukacji Narodowej nie mógł w swoim rozporządzeniu wprost upoważnić dyrektorów do zawieszania zajęć, ponieważ byłoby to niezgodne z Konstytucją. Art. 30b wyraźnie deleguje do ograniczania i zawieszania funkcjonowania jednostek systemu oświaty ministra i nie może on przekazać swoich kompetencji innemu organowi. Dlatego skorzystano z innego rozporządzenia, gdzie już wcześniej znajdowały się przepisy dotyczące zawieszania zajęć i dodano do nich takie dotyczące zagrożeń epidemiologicznych. Połączenie ścieżki zwykłej i epidemicznej było konieczne, żeby podpiąć zdalne nauczanie i wytyczne GISa z art. 30c pod zawieszanie zajęć przez dyrektora z art. 95a. To sprytne (a może jednak przypadkowe) posunięcie spowodowało, że niby minister ogranicza funkcjonowanie szkół, ale w istocie robią to dyrektorzy. Ponadto powstały dzięki temu dwie drogi do ingerowania w działalność szkół. Droga lokalna, dzięki której każdy dyrektor może zawiesić funkcjonowanie swojej szkoły, oraz droga globalna dzięki ustawowemu upoważnieniu ministra – wszak w każdej chwili może zmienić rozporządzenie i zamknąć więcej placówek. Obie te drogi prowadzą do GISa. Co więcej, żadna z nich nie wspomina o konkretnym stanie prawnym, takim jak stan epidemii, ale odnosi się ogólnie do okoliczności zagrażających życiu lub zdrowiu. Stąd nawet po odwołaniu stanu epidemii można będzie zawieszać zajęcia w szkołach i wprowadzać w nich nowe zasady.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
Art. 92
1. Rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu.
2. Organ upoważniony do wydania rozporządzenia nie może przekazać swoich kompetencji, o których mowa w ust. 1, innemu organowi.

Dalszy rozwój sytuacji zależy w takim razie wyłącznie od mądrości dyrektorów szkół. Czy będą podkręcać atmosferę strachu, czy może jednak wygaszać oczekiwania rządzących?

3. przydatne przepisy

Prawo oświatowe zawiera kilka ciekawych przepisów, które można wykorzystać w pismach wymienianych ze szkołą.

Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe
Art. 45 ust. 1
Szkoła lub placówka może realizować eksperyment pedagogiczny, który polega na modyfikacji istniejących lub wdrożeniu nowych działań w procesie kształcenia, przy zastosowaniu nowatorskich rozwiązań programowych, organizacyjnych, metodycznych lub wychowawczych, w ramach których są modyfikowane warunki, organizacja zajęć edukacyjnych lub zakres treści nauczania, w szczególności określone w art. 14 ust. 1 pkt 3–5.

Regulaminy ustalane przez dyrektorów na tyle mocno ingerują w zasady życia społecznego i tak dalece zmieniają dotychczasowy tryb pracy szatni, świetlicy, stołówki, biblioteki, sal dydaktycznych, że spokojnie można je podciągnąć pod eksperyment i to z gatunku tych wątpliwych etycznie. U nas na przykład chodzi się po szkole w kółeczku, to znaczy jedne schody prowadzą tylko do góry, a drugie tylko w dół. Wychowawczyni zwróciła mojej córce uwagę, że idzie korytarzem w przeciwnym kierunku... Czekajcie, to znaczy, że jak toaleta jest tuż obok sali, to wracając trzeba pójść schodami, przejść drugi korytarz i wrócić od du*y strony. Bo wirus atakuje tylko przy mijaniu, a wyprzedzanie nas ocali.

Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe
Art. 99 pkt 3
Obowiązki ucznia określa się w statucie szkoły z uwzględnieniem obowiązków w zakresie przestrzegania zasad ubierania się uczniów na terenie szkoły lub noszenia na terenie szkoły jednolitego stroju – w przypadku, o którym mowa w art. 100;

Tu chyba komentować nie muszę. A statut, jakby co, można skarżyć do kuratora oświaty (art. 114).

Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. - Prawo oświatowe
Art. 108a ust. 1
Jeżeli jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa uczniów i pracowników lub ochrony mienia dyrektor szkoły lub placówki, w uzgodnieniu z organem prowadzącym szkołę lub placówkę oraz po przeprowadzeniu konsultacji z radą pedagogiczną, radą rodziców i samorządem uczniowskim, może wprowadzić szczególny nadzór nad pomieszczeniami szkoły lub placówki lub terenem wokół szkoły lub placówki w postaci środków technicznych umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring).

To jest jedyny przepis w całej ustawie, który umożliwia wprowadzenie szczególnych środków bezpieczeństwa. Nie ma mowy, żeby dyrektor zamykał sobie szkołę, która jest miejscem publicznym i pełni funkcję podobną do urzędu. Oczywiście nie mam na myśli turystów, ale rodziców, którzy potrzebują załatwić sprawę w sekretariacie albo zająć się własnym dzieckiem. Jeśli zajęcia nie są zawieszone, a szkoła nie jest zamknięta, to rodzic ma pełne prawo kontrolować, co się dzieje w placówce, do której oddaje dziecko pod opiekę.
Wyobraźcie sobie, że jesteście zdrowi i legitnie wchodzicie do ZUSu, żeby złożyć papier. A tam kobieta, która cały dzień zawodowo zajmuje się obsługą interesantów, zamiast "dzień dobry" krzyczy na Was, że macie założyć maseczkę i ją uszanować, bo ona ma bardzo chorego męża. Oczywiście odmawiacie, bo spełnienie jej dość agresywnego żądania może spowodować u Was niedotlenienie. Urzędniczka każe Wam zatem opuścić salę obsługi i gdzieś przy drzwiach daje kartkę do podpisu, po czym zabrania więcej wchodzić do urzędu. Macie stać w wejściu i wciskać guzik, aż ktoś do Was łaskawie podejdzie. Tak mniej więcej potraktowano mnie w sekretariacie. Gdzie jest pracodawca, żeby przenieść tę biedną kobietę na inne stanowisko, gdzie nie będzie miała tyle stresów? Dlaczego pracownica opowiada petentom o swoich prywatnych sprawach i stosuje szantaż emocjonalny?
Rysunek 2
źródło: www.facebook.com

4. pismo do szkoły

W mojej szkole dyrektor wydał zarządzenie. Oprócz zadań dla pracowników szkoły dotyczących utrzymania nadnaturalnego standardu czystości zawarł w nim również regulacje dotykające bezpośrednio uczniów takie jak wspomniany wcześniej ruch w jednym kierunku, obowiązek zamaseczkowania na informatyce, gdy z komputera korzysta więcej niż jedno dziecko, konieczność podpisania zgody na mierzenie temperatury, żeby dziecko mogło chodzić do szkoły. Przymknęłam oko na mało istotne ustalenia - zapewne wkrótce sytuacja ustabilizuje się sama, bo nawet nauczyciele tego nie zniosą. W oświadczeniu odniosłam się tylko do najważniejszych kwestii, których zlekceważenie mogłoby prowadzić do zagrożenia zdrowia lub życia.
Rysunek 3
Uwagi:
1. "Oświadczenie w związku z ustawą o opiece zdrowotnej nad uczniami" odnosi się do postu PO CO PIELĘGNIARKI W SZKOŁACH? Opieka pielęgniarki jest zawieszona, ponieważ nie dopełniła ona obowiązku informacyjnego i nie umożliwiła mi wyrażenia sprzeciwu po zapoznaniu się z udzielanymi świadczeniami zdrowotnymi. Brak zgody na pomiar temperatury dotyczy innych pracowników szkoły.
2. Brak zgody na przekazywanie danych osobowych sanepidowi dotyczy wyłącznie donosów, tj. takich przypadków, gdy dziecko poczuje się źle w szkole. PIS i tak ma prawo żądać naszych danych, jeśli zachoruje ktoś z kontaktu.
3. Pismo jest głupoodporne, to znaczy niezależne od rozporządzeń i wytycznych oraz od tego, w jakim trybie działa szkoła. Przykładowo 1 września do rozporządzenia Rady Ministrów dodano zapis, że nie ma obowiązku zakrywania nosa i ust w szkole, o ile dyrektor sobie tego życzy. Oczywiście ma to wpływ na mało kogo, bo obowiązek dotyczy wyłącznie osób chorych i podejrzanych o zachorowanie, a więc tylko takie osoby przebywające na terenie szkoły zwalania rozporządzenie. W żadnym razie nie znaczy to, że omijając regulacje ustawowe dyrektor może sobie nałożyć taki obowiązek na osoby zdrowe przebywające na terenie zarządzanej przez niego placówki.
Pismo do ściągnięcia w wersji edytowalnej na końcu postu.

5. słówko na temat żłobków

Wszystko powyższe odnosi się do szkół i przedszkoli. Mnie osobiście żłobek nie dotyczy, ale sprawdziłam, co można zrobić w jego sprawie.

Ustawa z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3

Art. 6a
W przypadkach uzasadnionych nadzwyczajnymi okolicznościami zagrażającymi życiu lub zdrowiu dzieci, minister właściwy do spraw rodziny, w drodze rozporządzenia, może czasowo ograniczyć lub czasowo zawiesić funkcjonowanie form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 na obszarze kraju lub jego części, uwzględniając stopień zagrożenia na danym obszarze.

Art. 6b
W przypadku, o którym mowa w art. 6a, minister właściwy do spraw rodziny, w drodze rozporządzenia, może wyłączyć stosowanie niektórych przepisów niniejszej ustawy, w odniesieniu do wszystkich lub niektórych form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 6a, w szczególności w zakresie przeprowadzania postępowania rekrutacyjnego i organizacji pracy tych form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3, a także wprowadzić w tym zakresie odrębne unormowania, tak aby zapewnić prawidłową realizację celów i zadań tych form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3.

Dokładnie tak samo jak w przypadku szkół wprowadzone zostały dwa przepisy. Art. 6a mówi o możliwości ograniczenia lub zawieszenia funkcjonowania żłobków przez ministra. Art. 6b umożliwia ministrowi gmeranie w istniejących przepisach i ustalanie nowych zasad. Art. 6b stosuje się wyłącznie pod warunkiem zastosowania art. 6a, to znaczy, że zmiany w funkcjonowaniu żłobków mogą być ustanawiane tylko w przypadku ograniczenia lub zawieszenia ich funkcjonowania.

Rozporządzenie wydane na podstawie art. 6a mówi, że czasowo ograniczyć funkcjonowanie żłobka może... dyrektor. Na dodatek mamy tu tylko czasowe ograniczenie bez czasowego zawieszenia. Nie ma też mowy o szczególnych regulacjach związanych z art. 6b.

Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 sierpnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19
§ 2b
1. Dyrektor żłobka, osoba kierująca pracą klubu dziecięcego lub dzienny opiekun, za zgodą odpowiednio organu prowadzącego albo podmiotu zatrudniającego dziennego opiekuna oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, mogą czasowo ograniczyć funkcjonowanie tych form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3, jeżeli ze względu na aktualną sytuację epidemiologiczną może być zagrożone zdrowie dzieci.
2. Zgoda i opinia, o których mowa w ust. 1, mogą być wydane także ustnie, telefonicznie, za pomocą środków komunikacji elektronicznej lub za pomocą innych środków łączności. W takim przypadku treść zgody lub opinii powinna być utrwalona w formie protokołu, notatki, adnotacji lub w inny sposób.
3. Czasowe ograniczenie funkcjonowania form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 może dotyczyć całej formy opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 albo poszczególnych grup dzieci.
4. O czasowym ograniczeniu funkcjonowania form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 dyrektor żłobka, osoba kierująca pracą klubu dziecięcego lub dzienny opiekun zawiadamia odpowiednio wójta, burmistrza lub prezydenta miasta sprawującego nadzór nad tą formą opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 oraz rodziców dzieci objętych opieką.

Jest to oczywiste złamanie Konstytucji, ponieważ zgodnie z ustawą ograniczyć lub zawiesić funkcjonowanie żłobków może wyłącznie minister. Nie wolno mu przekazywać tych uprawnień innym organom. To chyba jednak ominięcie przekroczenia delegacji w szkołach wyszło im całkiem przypadkiem :D

Co więcej, minister nie wydał rozporządzenia na podstawie art. 6b! Nie istnieją więc żadne regulacje dotyczące działania żłobków w przypadku ograniczenia lub zawieszenia ich funkcjonowania. Co za tym idzie, nie ma nakazu stosowania wytycznych GISa w żłobkach. Doskonale obrazuje to jeden z uchylonych już zapisów rozporządzenia:

Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19
§ 2a
Od dnia 6 maja 2020 r. podmiot prowadzący żłobek lub klub dziecięcy oraz podmiot zatrudniający dziennego opiekuna, mogą czasowo ograniczyć funkcjonowanie tych form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3, mając na uwadze wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego oraz ministra właściwego do spraw rodziny udostępnione na stronie Biuletynu Informacji Publicznej ministra właściwego do spraw rodziny.

A najśmieszniejsze jest to, że został uchylony dopiero co, bo od 1 września. Powiedzcie to wszystkim rodzicom z dziećmi, którzy stali w kolejkach do żłobków i tym, którym malutkie dzieci zostały odebrane na kilka godzin przy samych drzwiach.

Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 sierpnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19
§ 1
W rozporządzeniu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz. U. poz. 652, 747 i 779) wprowadza się następujące zmiany:
1) uchyla się § 2a;
[...]
§ 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 września 2020 r.

Czyli tak, ograniczyć lub zawiesić funkcjonowanie żłobków może jedynie minister. Dyrektor nie ma prawa tego robić i nie musi wprowadzać reżimu sanitarnego. Żłobki pracują normalnie.

W taki oto sposób Rada Ministrów pogrywa sobie z ludźmi. Najpierw wmawiają placówkom, że muszą stosować się do wytycznych GISa, a potem, kiedy zagubieni dyrektorzy wymagają od rodziców podpisywania dziwnych oświadczeń, umywają ręce twierdząc, że to wszystko nie jest obowiązkowe. Bałagan w szkołach wymuszający interwencje kuratoriów, przestępcze wręcz działania pojawiające się w niektórych przypadkach, stygmatyzacja dzieci i rodziców to skutki celowego wprowadzania w błąd.
Dziecięce masy zostały wykorzystane, żeby wywołać drugą falę, a winę zrzucić na "nieodpowiedzialnych rodziców", którzy mieli odwagę bronić je przed prześladowaniami ze strony szkół. Zupełnie jak w przypadku obowiązku zakrywania nosa i ust utrzymuje się narrację, że dotyczy to wszystkich. Jednocześnie przepisy nic o tym nie mówią, więc dupochron jest.

Oświadczenie do szkoły: Google Drive.
comments powered by Disqus